niedziela, 3 października 2010

goście goście










Zamknęłam te chwile w kilku zdjęciach, choć właściwie to za mało. Może Paulina mi łba nie urwie, że nie zapytałam? Piękne to były odwiedziny, niespodziewane na tyle, że nie zdążyłam się zestresować, że przyjedzie Osoba, z którą "rozmawiam" na portalu społecznościowym od roku. I przy okazji zweryfikuje moje wszystkie słowa, cygańskie i ułańskie opowieści o życiu, wszystko, wszystko się rypło, wszystkie misterne oszustwa i kłamstwa ;) Duchowo przyjęłam Ją w piżamie i kapciach, bo jak się odziać, w którą pozę, którą twarz nałożyć tak nagle, bez próby? ;))) Więc już wiemy.
Bardzo się cieszę z tego spotkania!
Piękna i mądra kobieta.

10 komentarzy:

Matylda_ab pisze...

O Kurcze! To ponczo masz rewelacyjne! Normalnie zazdroszczę! :)

Mota pisze...

Piękna sceneria i pogoda piękna. Z jesieni lubię tylko kolory.... jak Twoje włosy :)

doro pisze...

Matyldo, może załagodzę sytuację pisząc Ci na ucho, że Orsay mi je sprzedał ;)

Mota - jeszcze przed nami prawdziwa złoto-czerwona jesień!

Pozdrawiam!!!

Matylda_ab pisze...

Ok, no to wiem, gdzie pójść szukać, tylko czy będą mieć mój rozmiar? Hm... bo jak to bezrozmiarowe, uniwersalne, znaczy to, że ono jest na 38-40, a więc mogę sobie dalej marzyć i szukać.

doro pisze...

To jest "s" a i tak się w tym utopiłam ;)))
A i podobno Promod posiada niezłe. Tak mi matuś donieśli.

Fernando Santos (Chana) pisze...

Belas cores de Outono...Espectacular....
Cumprimentos

Kimonek pisze...

:D są to niesamowite chwile...
chwile przełomowe i zaskakujące :)
sam niedawno zrealizowałem spotkanie z osobami poznanymi przez internet :)
również stres był, ale jakże miła niespodzianka wewnętrzna :)
tyle, że jadąc 14 godzin w pociągu byłem przygotowany, że w kapciach po mnie nie wyjdą na stację ;]
se se se
ale niepewność była...
czy w ogóle wyjdą :D ha ha ha
a jednak w obcym mieście nocą ciężko byłoby mi się samemu odnaleźć ;]
:D kapitalnie Pani wygląda :)

doro pisze...

dzięky, dzięky !!

anna s. pisze...

A ja sobie takie ponczo wydziergam, zainspirowana postem. Autorka nie będzie mieć za złe?

Regina pisze...

Gorgeous!! Love the leaves and the vines growing up the building- nice photo of you guys too:)