piątek, 23 marca 2012

u-lotne wrażenia

Ja wiem, że wiosna i w ogóle, ale dlaczego to zawsze tak drastycznie człowieka zaskakuje?
Wyrwałam kieszeń od CD-romu, tak energicznie wyciągałam płytę.
Wyrwałam kotu centymetr kwadratowy sierści razem z pierwszym tegorocznym kleszczem.
Wyrwałam nitki z ulubionej apaszki formatu 2x2 metry, próbując nią odkręcić zaschniętą tubę kleju do złota.
Wyrwałam portiera z drzemki, oddając klucz od sali.
Szarpliwość wpisana jest w spadki energii, czyż nie?
Wzrost zawsze jest gładki i spokojny.
Gdyby mnie ktoś dziś kopnął, doleciałabym do samego księżyca.

Po raz pierwszy zostałam kuratorem wystawy, wszystkich obecnych na wernisażu zdjęć Tomka "Pokonać grawitację" pozdrawiam - jeśli pojawi się kompromitujący film z otwarcia, podam linka. Dzięki Bogu miałam notes, który mogłam ściskać, żeby się skupić.

Dziś po raz pierwszy w życiu pisałam raport samooceny i podsumowanie dorobku. Trochę to tak jakby drugoklasista pisał esej o swoich wynikach w nauce, najwięcej miejsca poświęcając wycieczkom szkolnym i przesiadywaniu na boisku.



fot.T.Bielański
Zapraszam do obejrzenia wystawy w Klubie Studenckim Enigma w budynku PWSW w Przemyślu.
Można poszybować razem z autorem zdjęć i nie zapytać, czy leci z nami pilot - są tak inkluzywne, jakby robił je sam uwolniony z ciała ludzki duch. Duch przygody.

Nie wiem, jakim cudem to wszystko idzie do przodu. Chyba wspólnym wysiłkiem wszystkich dobrych duchów Ziemi i Nieba. No i czasem trzeba się powiesić na ... słońcu ;)

niedziela, 18 marca 2012

pierwsza mucha wiosny nie czyni


Na blogach i fejsie wiosna, w książce do polskiego kwiatki do kolorowania a półka z szalikami jakoś nie dysponuje niczym lekkim. Ludzie pełzają po trawie w poszukiwaniu barwnych płatków, ja wzruszam ramionami, zamykając oczy - bo to zapach ziemi się zmienia, nie kolory! Czytam rozważania Albertiego, Goethego i Newtona o kolorze; znów żałuję, że nie kupiłam okazyjnej Rzepińskiej i Kandińskiego na alledro, miałabym swoich, do podkreślania. Ale czy pisali o roli zapachu w percepcji? Jak pachnie renesansowa północ? A jak pigmenty, olej lniany? Czy potrafilibyśmy odróżnić olej wysokogatunkowy od taniego? Ile nowości do koloru wznosi zapach ... kamfory?
Kto podał definicję świtu na podstawie widoczności koloru czerwonego i niebieskiego?

Niezwykle ucieszył mnie kolor-absurd, czyli "zielonawo-czerwony"*. Jak można go uzyskać? Nie mam zielonego pojęcia, jednak jako barwy dopełniające, komplementarne czyli "znoszące" się przy jednoczesnym nałożeniu, stanowią w teorii buddyjskie klaśnięcie jednej dłoni.

Mamy dwa szkliwa ceramiczne, które serdecznie się nie znoszą. Oleander i ciemna czerwień. Nigdy nie można przewidzieć, co zdziałają. Tonalnie identyczne, po zamknięciu oczu nasz mózg zamienia je miejscami. Jeśli nie zrobicie wyraźnego wgłębnego konturu między nimi, utworzą czarny front walk - jeśli jeden na drugi - znikną, stając się przezroczystym, błyszczącym szkłem.
Co się jednak stanie przy jednej, delikatnej warstwie tej zieleni, położonej na naczyniu z ceglastej gliny? Stanie się pięknie, jaszczurczo brązowa. Przy dwóch cienkich warstwach zacznie mienić się zielono-czerwonymi punkcikami (sic!), a przy trzech stanie się głęboko oliwkowo-gloniasta!

Wnioski zachwycają. Dopełniające się przeciwieństwa tańczą; przedziwny zielono-czerwony nie jest potworem słownym, tylko najgłębiej skrywaną tajemnicą równowagi Wszechświata.
W poezji starofrancuskiej sinople to czerwień, lecz w fachowym języku heraldyki to... zieleń.

Czym jest magiczny brąz, występujący jakby na marginesie, w tle, oddali, fantastycznie grający z zieleniami i czerwieniami niezależnie od ich wzajemnych relacji?
Brąz to już zupełnie inna para kaloszy, bardzo emocjonująca. Na inny mikro-felieton.

Wróćmy do muchy. Wpuszczona dzięki wietrzeniom prania, buczy rzewnie zachwycona zapachami nowej pory roku. Znów zacznie się przykrywanie owoców, chowanie cukru przed mrówkami i moskitiery na krwiopijców.


z Wittgensteinowskiego określenia, (Remarks of Colour)

ps. dzisiejszy wpis nie jest formą wykładu o kolorze, tylko luźnymi impresjami na temat ... zapachu ;)