czwartek, 26 stycznia 2012

na zaokniu








Surowe warzywa i obierki z jabłek zostały przyjęte przez bóstwa pól.
Kocie oczy marzą o większym zwierzu, bo polowanie na psa już się znudziło.

13 komentarzy:

słowa malowane pisze...

:))) Doro, to pierwsze zdjęcie jest bajeczne!

mahi pisze...

tak, bajka:)niech trwa!!! niestety osiedli coraz więcej...tylko co z białymi pupkami?

Aneta pisze...

Normalnie jak oddech tym białym powietrzem :)

Gocha pisze...

wow! takie cuda masz za oknem? Szaleństwo ! :D iście zazdroszczę. za moim oknem jedynymi przedstawicielami dzikich gatunków to stadko wróbli, banda kawek i dwie sierpówki :)

doro pisze...

Bardzo mi miło!
Ostatnie lata dziczy.
Gocha, sierpówki tez zachwycają! Ile ja z nich miałam radości, mieszkając całe życie w bloku!

Wu pisze...

A czy to dla kota nie za wysokie progi? :)

Gocha pisze...

ja miałam radochę z sikorek, ale straszne z nich cykory i boją się kota. za to sierpówki jak tylko usłyszą słonecznik uderzający o parapet to nic ich nie powstrzyma, takie popielate odkurzacze :)

TONI DEMURO pisze...

beautiful!!!

Portier pisze...

W Twoich rękach nawet tak niewdzięczny "surowiec" jak kocisko zamienia się w dzieło sztuki. Zdjęcia, a zwlaszcza jak zwykle to kocie przede wszystkim są świetne!

Pozdrowienia

Beatta pisze...

Boginki z kopytami ;)

Douma pisze...

Ale masz widoki piękne. Tylko pozazdrościć :>

Go i Rado Barłowscy pisze...

Masz arkadyjskie Zaoknie!!!

Pzdr.

doro pisze...

;) Dziękuję Wam!