sobota, 28 listopada 2009

nogi, nogi jak boska drabina

























































bezwstydnie przekazane z blogu Audrey Hepburn Complex, jak w poprzednim poście. Musicie wykazać cierpliwość, bo tropię, przyglądam się i wnikam w konwencję tych lolitkowych, balthusowskich poetyk.
te dziewczyny są księżniczkami, dokładnie świadomymi swojego piękna, ponieważ gdyby nie były, nie pozowałyby do zdjęć. samoświadomość je zdradziła, ale jakże słodko! mamy tu symbole dziecięctwa (baloniki, wstążki), wiarę w bajkowe życie (tiul, koronki i brokat) i tajemnicę (filiżanki, szkatułki, biżuterię). uwaga na dojrzewające pragnienie - malowanie paznokci na czerwono!
cholera, chyba przegapiłam ten okres w swoim w życiu.


z ukłonami dla Zuu, która lubi rajstopy z ciekawym wzorem :D
Zuu, czytasz mnie czasem?

niedziela, 22 listopada 2009

Lego inaczej ( w kontekście Św Mikołaja)









Mam już korbę na temat prezentów mikołajowych i to nie dlatego, że lubię albo dbam, ale w związku z powtarzaną co wieczór mantrą syna, deklamowaną z maślanymi oczyskami w wannie : JAK JA MARZĘ O LEGO...
Znalazłam coś ciekawego, czego pewnie w Polsce zdobyć się nie da, ale co tam, pooglądać można.
więcej tu: http://noquedanblogs.com/inspiracion/muji-lego/

zachwycające ażury










Lucy Hargrave, opakowania na mydełka zapachowe (zwróćcie uwagę na kształty owoców w środkach tych "mandali")
http://www.thedieline.com/blog/2009/11/student-spotlight-lucy-hargrave.html





Niby nie na temat, ale przechodzę ostatnio fazę niesłychanego zachwytu zwykłym papierem, wycinankami, kolorem, tkaniną... czyżbym... była kobietą? ;D


Foks by Celapiu