niedziela, 24 października 2010

tak mam od piątku





Mam mnóstwo mikrobów w uszach i gardle, zjadam główkę czosnku i cebuli podczas jednego posiedzenia, niestety nadal mi smakuje i tym razem mam cudowny pretekst.
Dostałam od Studentki (dziękuję!) cudne kolorowe cukierki zdrowotne, chroniące przed złem i chorobami, a te o kolorze miodowym są od infekcji dróg oddechowych.Mają fikuśne kształty i mam po nich niesamowite sny. Na przykład, że pani Joanna z sekretariatu po zjedzeniu żelka zamieniła się w zielonego, przezroczystego glona (?)
Nadal mnie nikt nie poznaje w okularach.
Mam tyle pracy, że ręce opadają! Dobrze. Wolę mieć niż nie mieć. Miedź.
Co się dziwisz, Dziwisz?




P.S. później będą nudne zdjęcia zachodów słońca, ale nie odchodźcie od telewizora.

3 komentarze:

Kimonek pisze...

mieć, miedź...
:D no to pocieszne cukierki ;> ciekawe z jakiego sklepu przybyły... mam nadzieje, że nie z tych, które ostatnio zamykają ;P ha ha ha
pani Jaonna jako... glon?
łomatko, łoboże, łojejku...
:D i w okularach poznamy :D

Kontrolerka pisze...

A że, tego no...inne kolory są?
Bo mi się kiedyś śniły muminki pędzące z górki w brodziku napędzanym bigosem...ale to po syropku było...na kaszel.I zdrówka życzę ;-)))

doro pisze...

Kontrolerko, przebiłaś swoim snem wszystkie sny świata ;))) dziękuję za życzenia!!