piątek, 5 marca 2010

Neoplatoński pilniczek




Co łączy Plotyna, Ficina, Boticellego i produkcję chińską na zamówienie drogerii Rossmann?

Odpowiedź w temacie ;D

Ulubiony prezent od Victorii, aż żal użyć !
Pamiętajcie o mnie, lubię niestandardowe podejście do wielkiej sztuki, jak Gombrowicz ;P

6 komentarzy:

Drycha pisze...

cóż... zawsze można powiesić w ramce na ścianie ;)

ewiater pisze...

Nie, no, piłować pazurki biustem Wenus Botticellego to jest coś ;)))

bajerowicz@o2.pl pisze...

No. I nie należy zapominać o "Fontannie" Duchampa - chociaz tu rola jakby sie odwrocila :DDDDD
Nota bene - Drycha - pisuarek też można umieścić "on the wall" :DDDDD

Czarny(w)Pieprz pisze...

:)) Mała rzecz, a cieszy!

Matylda_ab pisze...

Ja też chcę takie! ;) Sztuka - choć wysokich lotów - jednak użytkowa! ;)

Kilauea Poetry pisze...

Good your filing with taste Dora! Ha