wtorek, 9 marca 2010

Belfer do wynajęcia



Ponieważ jak wszyscy zgromadzeni tu przed ciekłokrystalicznym bądź szklanym ekranem wiedzą, życie to nie bajka i ciężko czasem z pracą bywa, człowiek musi radzić sobie na różne sposoby. Jednym z nich jest proszenie o pomoc przy wykonywaniu obowiązków - Rodzinę.
Mąż jak wiadomo to obcy chłop, który krewnym nie jest, za to jeśli bystry i oddany swemu losowi to pomagać lubi.

Wzięłam go na zajęcia do jednej ze szkół, w której pracuję, aby wspomagał dobrym słowem i gestem. Szkoły jak są doinwestowane każdy widzi, nawet te prywatne, baterii w pilocie brak, telewizor nie współpracuje z laptokiem a jedyna zaciemniana sala do projekcji jest chroniona polem siłowym i zasiekami bo informatyk boi się, ze ktoś zje mu rzutnik cyfrowy.

Absolutnie nie nadaję się do prac wysokościowych, jak szukanie gniazda do wpięcia kabli; tym ochoczo zajął się Mąż. Ja udałam się nie bez irytacji do dyrektora na rozmowę o dostępności sprzętu, zostawiając studentów na pastwę mojego pana.

Jakże się zdziwiłam wracając, gdy zobaczyłam całą gromadkę skupioną jak sikorki na gałązce jarzębiny, roztrząsających zawiłe kwestie frezowania materiałów, podświetleń ścian i doboru kolorów; nadruków na tekstylia i transparentności farb do tkanin!
Tym optymistycznym akcentem chyba zakończę karierę w edukacji i przekażę pałeczkę Temu-Co-Zawsze-Się-Wzbraniał ;)))

rys:rodzina wycięta przez dziecko


ps. ja to ta po lewej w kiecce, nie wiedzieć czemu zawsze krótkowłosa

12 komentarzy:

bajerowicz@o2.pl pisze...

Trzej Królowie ? :DDDD

bajerowicz@o2.pl pisze...

Hm - jak zawsze pospieszylam sie z komentarzem - jednakowoz obrazek ten podoba mnie sie :DDDD
Hmmmmm - musz epomyslec o malzonku jako o obcym chlopie. Hmmmmmmmmmmm. To wiele wyjasnia :DDDDDDDDDD

doro pisze...

;D

Gupiczek pisze...

:D a więc kolejne zajęcia prowadzone będą w duecie?

doro pisze...

nie, u Was nie ;)

Maura Ładosz pisze...

a Ślubny taki chudzieńki?
;)

Czarny(w)Pieprz pisze...

:)) Drobniusieńki ten ślubny, nakarmić go trzeba. Wzbraniał się ale może podświadomie bardzo chciał:) Kto ich tam wie, tych mężczyzn naszych i waszych:)

doro pisze...

On taki chudzieńki jak i ja krótkowłosa ;P

Gupiczek pisze...

anu to zapraszamy Pana Chudziutkiego na zajęcia ;)
we dwójkę zawsze raźniej :D

te krótkie włosy...
jakoś nie mogę sobie tego zobrazować :D heheheh

doro pisze...

powtórzę, ucieszy się zapewne

Kilauea Poetry pisze...

Sweet..and very nicely photographed!

Mała Mi pisze...

Ale jakie urocze te loczki masz na tym dziele sztuki... mmm... jak elegancko spięte :)