wtorek, 8 lutego 2011

podziękowań część pierwsza

Przez te trzy tygodnie reagowałam niemrawo, a dostałam kwazylion mejli, postów, pytań o zdrowie i życzeń urodzinowo-imieninowych oraz upominków. Bardzo Wam dziękuję i mogę teraz pokazać część mojej radości. Z dumą prezentuję pierwszą część:



Tykwy i szampon naturalny z orzeszków indyjskich (wypróbowany!)



Czajniczek zapachowy, który dymi olejkiem



Szalone anielice z Finladii



ażurowy pierścionek-gigant (zdjęcie autorstwa Mariaeli)



b'Artowy żółwik

Wszystkim bardzo dziękuję i ciąg dalszy nastąpi. Jednocześnie zastrzegam sobie prawo nie fotografowania się w piżamie w słonie, w marynarskich kapciuszkach z liną okrętową, zamiast sznurowadeł i podczas aplikacji masła do ciała o zapachu dżungli.

5 komentarzy:

Kimonek pisze...

:D ha ha ha nie ma jak suprise'y ;]
piękne cudności :)
tykwy zaskakują ;]

Regina pisze...

Lovely images- so artistc..did you do some of this work?
(Hugs) from the Pacific~

bajerowicz@o2.pl pisze...

Oż kurcze blade i zielone gdzieniegdzie - gapa ze mnie - przyjmij ode mnie życzenia też :DDDDDDDDDDDDDD A prezenty - omaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatko piękne, ale "rzuf" wymiata - :DDDDDDDDDDD

Aneta pisze...

Najserdeczniejszości! :* :* :*

doro pisze...

Regina - thanx! it's my birthday's gifts!;)

Kasiu - dziękuję pięknie!!
Anetko - ściskami dziękuję!!