środa, 27 stycznia 2010

do laaaata, do laaaata!




Dziś oglądałam zdjęcia z sierpniowego grilla na działce i bardzo cierpię z powodu nieobecności grillowanych cukiń i bakłażanów, polanych oliwą czosnkową oraz sałatką z rukoli z fetą i pomidorkami koktajlowymi i czerwona cebulą!
Pochłaniam kiełki brokuła z twarogiem i się trzęsę nad herbatą, z niemocy, nie z zimna, bo zimno wybiłam sobie z termostatu mózgowego już dawno - teraz jedynie męki nie-dostatków-letnio-kulinarnych. Ula mówi, że napadło Ją mango, mnie sporadycznie pętają pomarańcze i melon, ale jak stwierdził syn - niektóre owoce wydają mu się "ozimniające" i woli herbatę malinową z sokiem...
Dziś był laser, mnóstwo lasera bo robiła go hojnie pani a nie pan, a pan zajrzał za parawan kazał się psychicznie nastawić, że jutro będzie.... nastawianie kręgów. Jak leżę to wpatruję się w plastikowego szkieletora w kącie sali. Jest nabity na metalowy pal.Ciekawe, czy był niegrzecznym pacjentem, kiedyś.

Dzisiejszy spis sponsorowały kapsułki czarciego pazura oraz malowanka z Samochodami oraz literki Chi i Ro ;D

fot:dr


ps. uściski dla Rysia w pracowni stolarskiej! Nie poddawaj się, to tylko wióry ;D i dbaj o mojego kota!;*

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

A ja właśnie TĘSKNIĘ za latem, ciepłem, słońcem, takimi malowniczymi malwami za oknem i leniwymi trzmielami, nie wspominając już o wygrzanych w słońcu bakłażanach! Ta zima doskwiera mi okrutnie! Mango zaś molestuje mnie niezmiennie od roku i nawet już przestałam się opierać :D Pozdrawiam! Monia

bajerowicz@o2.pl pisze...

Doro - nie martw się - pomyśl jak fajnie zatęsknić za latem i za ciepłem. I za rozpustą jedzeniową :DDDD I jak byłoby nudno gdyby tak panowało wieczne lato.

A syn ma rację - owoce "ozimniają" - moje dzieci też tak twierdzą i w zimie nie pożerają nic poza jabłkami :)Zresztą jabłkom też czasami mówią "nie".

Trzymaj się CIEPŁO :DDDDDDD

Kimonek pisze...

anu ja również narzekam na brak świeżych, kupionych na bazarku warzyw :) jako wegetarianin tylko czekam na pierwszą wiosenną zieleninkę :)