niedziela, 10 lipca 2011

plackoBaś



oraz półMiś. Dokładnie lewa połowa.

Gorąco i mokro jak w Bangkoku na wakacjach.
Poranna burza uszkodziła komputer a grad dołożył swoje małe co nieco do pozostawionej na ogrodowym stole kawy.
Kiedyś nowopoznany grzecznościowy Norweg zapytał, czy Polska jest szczególnie teatralnym krajem, bo tu wszystko dzieje się niespodziewanie?

6 komentarzy:

Natalia pisze...

no, dobre pytanie ;)

JM pisze...

Jezz..., dlaczego zawsze, gdy się odchudzam, to ludziska na blogach wstawiają fotki z jedzeniem... :/

Aurora pisze...

Hehe a to ci dopiero komplement pod adresem naszego kraju ;-P

Ketiov pisze...

Pan Norweg powinien posiedzieć choć godzinkę w naszym sejmie. Tam to się dopiero odgrywa prawdziwy teatr...:)

M. pisze...

W teatrze gaśnie światło i słychać tupot nóg. Wszyscy czekają na zmianę dekoracji. W Polsce jest o wiele bardziej niespodziewanie :)
Pięknie pozdrawiam!

doro pisze...

deus ex machina? ;D pozdrowienia również i uściski!