piątek, 24 czerwca 2011

ćmię


Proszę państwa - oto ona/on. Moja Mama wołała mnie chyba siedem razy, cierpliwie ściskając w ręku talerz z sałatką - Dorotko, szybko, jaka piękna ćma!
Bądźcie dobrzy dla swoich nocnych gości. Gaście lampy. Zamykajcie na noc koty. Wraz z ćmą wędruje we śnie czyjaś dusza.

11 komentarzy:

Kimonek pisze...

piękna... a opis jeszcze bardziej ukazuje jej mistyczny klimat...

Green pisze...

...a ja się panicznie boję ciem.
Na studiach, mieszkałam w mikroskopijnym pokoiku w L. na Podwalu.
Odwiedziła mnie ćma gigant...od tamtej pory po prostu się boję...

with love pisze...

wydaje się, jakby miała fakturę na skrzydełkach

doro pisze...

Powiększcie ją sobie - ma łuski jak pióra!

Porcelanowy Blog pisze...

Opis magiczny, dał mi do myślenia. Ale ciem boję się tak samo, jak pająków. Podobno też są piękne... :]

Kimonek pisze...

halo :D Doro co tu się podziało z szatą graficzną???

Aneta pisze...

Szata do ćmy ;)

Błoga jest, wygląda jak latający kaszmirowy pled.

Ale, ale, co w takim razie z tymi, co spłonęły?

Raincloud pisze...

Wygląda jak kupka popiołu :)
Dlaczego ćmy nie są powszechnie lubiane? Przecież to motyle, tyle że nocne.

doro pisze...

Z szatą niewątpliwie stało się coś strasznego! Przez lawendę ;D

bajerowicz@o2.pl pisze...

Wygląda jak zrobiona z jaspisu krajobrazowego :)

Natalia pisze...

Piękna..