wtorek, 7 grudnia 2010

na rozgrzewkę II





Danie zimowe. Bezprzepisowe..

Weźmiesz cebulę i czerwona paprykę, zeszklisz ją na oleju, uprzednio szatkując, dodasz tarty świeży imbir - jedną odnóżkę korzenia. Dodasz pokrojoną w grube plastry cukinię, surowe ziemniaki, ananasa w cząstkach, surową kaszę gryczaną - trzy łyżki, rodzynki, mielone w młynku nasiona kolendry i sezamu - po dwie łyżki. Dodaj puszkę fasolki szparagowej bez zalewy. Dopraw odrobiną bulionu warzywnego lub kostką rosołową. Okraś ciepłymi nutami kardamonu albo kurkumy, papryki lub innej ulubionej przyprawy, mieszaj często, dolewaj wody, aby miało konsystencję lecza, około 15-20 minut.
Podawaj posypane sezamem i bazylią lub pietruszką.

30 minut roboty, wielka patelnia jedzenia, które ogrzewa człowieka od środka.

Jest to danie tak ciepłe, że muszę czymś się schłodzić smakowo.

Sok z szarej renety - czasem można spotkać to nieatrakcyjne wizualnie jabłko, pachnące starym sadem, korą i przedGMOwą epoką. Oczywiście nie będzie to genetycznie ta sama reneta, o której z nostalgią wspominał Gombrowicz, bo smak XIX wiecznych warzyw i kwiatów już dawno uleciał w zapomnienie, ale zawsze to jakaś alternatywa.
Cieszmy się jednak, bo to jeszcze nie jest sytuacja ze "Skrzydełko czy nóżka?" ;D

Smacznego!





fot:dr

12 komentarzy:

Kimonek pisze...

:D smakowicie się zrobiło...

abnegat.ltd pisze...

Po takim jednym korzonku imbiru to papryczka chyba jest zbedna ;)))

Trzeba wyprobowac...

doro pisze...

Daje po garach. Nie przesadź z imbirem, choć on traci moc podczas gotowania ;D

akemi pisze...

Łasuch! ;))
A ja w ślad za Tobą. ;)

anna s. pisze...

Pyszności! Właśnie dziś, idąc z zakupami z rynku, gdzie zaopatrzyłam się w kandyzowaną żurawinę, służącą jako przegryzka, pomyślałam o szarej renecie. Chcę na święta upiec kaczkę z jabłkami i reneta byłaby najlepsza.

Portier pisze...

Kotek chyba woli mięsko z ostatniej fotki ;)

hds pisze...

Znowu po Twojej zupie dyniowej będę musiał wypróbować kolejny przepis.
A ja tak nie lubię gotować ;D

doro pisze...

Akemi - ja dziś jadłam ten obiad trzy razy... to już chyba są zmiany w mózgu, taka łapczywość!

hds - miło mi! może teraz właśnie polubisz ;D

Anno - z żurawinami to fajnie chleb się piecze. Jem je podczas pieczenia i wsypuję też do chleba. Twoja kaczka z renetą będzie pyszna!

Portierze - to jest zdjęcie z cyklu "sen kota", tylko zapomniałam podpisać ;)

Kilauea Poetry pisze...

Looks yummy and healthy! That a recipe? Your kitty looks like art and I love the contrast of the black bird (maybe with dark blue)?in the tree! Wishing you warmth and cheer-

malinconia pisze...

Kocina ma minę przemęczoną zimą ;-)

doro pisze...

Regina - black bird is black ;) Thanks! A recipe is simple - many of wegetables, ginger, hot spices, potatoes and rings of pineapple!
Bon apetitte!
It's my way for cold winter in Poland!

doro pisze...

Malinconia - on ma taką twarz, gdy drzemie na kaloryferze ;D