piątek, 30 kwietnia 2010

Depresja Gangstera

Ostrzegam, będą dłużyzny, ale sami chcieliście. Vox populi, vox dei! To jest drugi kot, kot z depresją. Serii z trzecim nie będzie (w zasadzie juz była, w poście "Panna Kotta"), bo Cypiskówna nie uznaje spania w łóżku.
Kusina wyklucza obecność Poharata i na odwrót. Doba jest podzielona na dwie strefy czasowe - mieszkanie otwarte albo dla jednego albo dla drugiego, nigdy razem, oraz strefy ruchu psio-kociego, wahadłowo.
Może następnym razem uda mi się namówić psa do zdjęć. Ciężko.









Kot ten posiada obszerne pokłady empatii - w podzięce za czochranie wchodzi leżącemu człowiekowi na plecy i udeptuje, robiąc masaż. Myślę o tym, aby zamontować go na jakiś pas transmisyjny wokół pleców.

16 komentarzy:

Ene Due pisze...

A na piątym - licząc od góry - zdjęciu, to co sie temu jegomościowi stało? Czyżby sesja mu się zaczęła przykrzyć?

doro pisze...

Ziewnął był.

Ene Due pisze...

Aaaaa. No niestety, w kocich sprawach biegły nie jestem :)

doro pisze...

Ja również, ale szybko się uczę. Np żeby zamykać drzwi do pokoju i chować zawsze szczoteczkę do zębów, bo mi wyniesie.

Ene Due pisze...

A zdjęcia bardzo fajne: miodne, jak mawia pewien mój kolega :)

doro pisze...

miodne, jak opieńka ;D
bardzo dziękuję, cieszę się!

Anna pisze...

fajny kociak :)

Drycha pisze...

świetny kociak :>
czemu zawsze zazdroszczę innym kotów?? czy moja kocica jest najgorsza?? :O

Gupiczek pisze...

:d o tak... taki masaż i mi by się przydał- już dostaje garba od siedzenia przed przekładnicą i sztaluga...
można go na wynajem podczas sesji?

Pchełka pisze...

swego czasu miałam do wyboru 'albo ja albo kot' - wybrałam 'Go' teraz wiem co mnie ominęło :) Pozdrawiam wieczornie..

malinconia pisze...

Mogę te dłużyzny wciągać nosem bez końca.

Beatta pisze...

Piątka powala;)

doro pisze...

Pchełka, to podpuchy są z tymi wyborami albo-albo, nie daj się nabierac nigdy więcej! ;)Ja zawsze mówię "oczywiście, że kot/pies, walizki stoją za szafą!" I co się okazuje? ŻE BLEFOWAŁ ;)

eve-jank pisze...

piękne kocisko..koty tak mają że deptać lubią. Wszystkie koty które znałam udeptywały ...Kot masażysta brzmi ciekawie

lelevina pisze...

nadrabiam zaległości:) Poprzednia-poprzednia noc rzeczywiście była fantastyczna, też miałam "szulcowe" skojarzenia i zatęskniłam do lata...
koty... strasznie mi ich brakuje. chyba się dzisiaj trochę "poznęcam" nad miśkiem Fuńdźkiem, ale to nie to samo, co żywe stworzenie, nie odda tak fantastycznie energii:(
miłego łikendu:)

Magda pisze...

Świetnego masz kota, a mówią że koty są niewdzięczne. Nie każdy ma taki charakter, szczęśliwy kto może gościć u siebie taką osobowość:)