niedziela, 8 stycznia 2012

styczeń pełen dziwnych życzeń



Nadchodzi taki moment w życiu każdego połamańca, że trzeba się pozbierać. Tej pięknej jesieniozimy należy dokonać rachunku sumienia, ale nie na głos, litości; trzeba gumiaki obmyć z gliny, piekarnik wyszorować, włosy związać skarpetą i zabrać się po prostu do roboty. I trzymam nadal kciuki za Siostrę!

Ja się zatem zbieram, polecając w locie grę o dobre gadżety muzyczne, czyli satyrbluesowe candy na blogu Blues Attack

http://bluesattack.blogspot.com/2012/01/audycja-z-dnia-05012012.html

na Jam Session polecam Waszemu uchu najnowszy kawałek małżonka

melon cocktail

a gdyby bardzo Wam się nudziło to polecam się w szukaniu jednej takiej piekielnej pozycji wydawniczej, po którą bardzo nie chcę wybierać się specjalnie do Krakowa lub Wrocławia, może ktoś ma ją na półce?

"Kultura elitarna a kultura masowa w Polsce późnego średniowiecza"
red. Bronisław Geremek, Instytut Historii (Polska Akademia Nauk)
Wydawca Ossolineum, 1978

Za znalezienie wersji kupnej - drobna acz interesująca nagroda!

W następnych odcinkach pamiętnika blogowego będą niepublikowane zdjęcia z błękitnych ciepłych wód, kompromitujące zdjęcia świąteczne, przemoc, krew i lukier, normalnie nie do przegapienia!



ps. linki nieaktywne bo nie wiem dlaczego, dziś blogger nie linkuje.

8 komentarzy:

ystin pisze...

Geremka niestety nie posiadam i nie pomogę ale z niecierpliwoscią czekam na te niepublikowane, kompromitujace itd..przy czym bardziej na lukier niż na krew...
całuski

zabytkiprzemysl@gmail.com pisze...

o tak ... pozbierać się i do roboty ... tylko dlaczego to jest takie trudne ? :)

słowa malowane pisze...

chyba styczniowe zaklęcia działają, dziękuję! :*

Anonimowy pisze...

Hej - dołączyłabym do tych życzeń -jeszcze jedno:( żeby tak się chciało jak sie nie chce, ja niestety nie mogę sie zmoblilizować, ale powoli...powoli...jak zaświeci słoneczko...
Geremka nie mam, ale popytam
czekam na dalsze posty:-)buziaki- dorota
dorcia48@gmail.com

M. pisze...

Ach! Przemoc, krew i lukier!
Bezbolesnego pozbierania i poukładania!

Nadzieja pisze...

bardzo fajny kawałek Twojego męża :)

tamirian pisze...

Doro, ziomalko, mam straszny problem bo tego historyka nie poważam zbytnio.....nie gniewaj się:):):)
Ale poważam za to Twoją twórczość:):)

doro pisze...

Dziewczyny - dziękuję!!
Tami - ja się nie gniewam, ja szukam, bo potrzebuję ;)pozdrawiam!