środa, 30 czerwca 2010



Trzymaczom (czy trzymadłom?) kciuków dziękuję, co mogłam, to zrobiłam a reszta w rękach pana z kuratorium i wizytatora. Wizje tak mroczne, tak diabolicznie szatańskie roztoczono przede mną, że już nie jestem pewna, czy podołam dzieciom w wieku gimnazjalnym!

Tylkooo spokooooojnie, wdeeeech....

W sierpniu odpowiedź.

I micha truskawek na pocieszenie!


I won do pracowni, ikony stygną ;)
W tle seria ze starych desek - w toku. Sceny nocne w przyrodzie niezeźlonej; noc księżycowa, jasna, z deszczem meteorytów. Taki kiczyk, ale sprawia mi mnóstwo radości.




ps. nie zapomnieć kotu sprawdzić uszu, nie zapomnieć kotu.....

1.kupić sól
2. i gazetę!

13 komentarzy:

Pchełka pisze...

.a bułka tarta? :))
...ikony? ...żyjesz sztuką, pracujesz nad tym..robisz to...i jeszcze sprawia Ci radość..czemu jesteś tak daleko ???? :)) serdeczności..A.

ewiater pisze...

khem, zaznaczaj jakoś kółeczkiem czy strzałkom co ma być tym kiczem, bo ja tam żadnego kicza nie widzę (ps. fajny ten płotek w tle ;) )

doro pisze...

Ewiater - ten płotek to właśnie widoki nokturnów leśnych, na deskach ze starych szaf. Ale dobrze - będę zaznaczać kółeczkiem ;)

Pchełko - bułkę już mam ;P Tylko zbieg szczęśliwych okoliczności, modlitwy Babci i starania wielu osób sprawiają, że jest mnie pełno wszędzie - sama nic bym nie zrobiła! Wszyscy pomagają i wspierają - więc nic nie jest tu moją zasługą ;) I jeszcze dostaję miłe komentarze - żyć-nie-umierać!
Dziękuję i również pozdrawiam!

lelevina pisze...

porwał mnie wir jak nie przymierzając Dorotkę z Kansas, ale już jestem i co widzę? co czytam? że nowa praca?? to ja tak profilaktycznie potrzymam jeszcze kciuki:) u mnie wszystko znowu-ciągle na etapie wysyłania cv:( i nowe szkolenie zacznę od września - oczywiście, jeżeli nie znajdę wcześniej pracy ;/
PS. kolczyki zrobiły furorę w Krainie Oz ;)

Gupiczek pisze...

:D o jacie jacie :D
praca z dorastająca młodzieżą ;] to nie lada wyzwania :D więc czekać... czekać trzeba :)
piękna pracownia :D

Kilauea Poetry pisze...

Looks like your art room..fabulous Doro!

słowa malowane pisze...

Hmmm:) Dorotello, jakaś niewidzialna nitka jest pomiędzy Twoim a moim prawym kciukiem:)))Co do niezapominajek, to taki dowcip mi się przypomniał...
Babcia wysłała dziadka do sklepu. "Pamiętaj, dwie rzeczy! Chleb i mleko!" Dziadka nie było godzinę, wrócił, przyniósł wiadro farby. "No przecież mówiłam! Dwie rzeczy! Gdzie pędzel?!"

doro pisze...

Lelevina - falowanie! kilka fal, czasem tylko jedna i spokój... trzymam kciuki za Ciebie! miło mi bardzo, że się odezwałam bo zastanawiałam się wczoraj, co u Ciebie.

Panie Arku - zobaczymy co przyniesie sierpień, nie zapeszając ;)

Paulino-Malyno - dziękuję za linkę w kciuku!

doro pisze...

Regina - greetings!

Jakub Ruszniak pisze...

Hehe, truskawki dobre na wszystko ;) Życzę powodzenia, pozdrawiam serdecznie! :)

Mała Mi pisze...

Deskowa seria jest bardzo ładna :) podoba mi się!

doro pisze...

Jakubie, z chęcią czytam Twojego bloga!
Dziękuję! Mała Mi - będziesz miała okazję zmienić zdanie, jak wrzucę zbliżenia - sama już mam dosyć złocenia dziur po kornikach... cóż mnie do łba przystąpiło? ;/

Anonimowy pisze...

Tytułem pobudzenia eko-wątku dodam, że ojciec białego bluesa, niejaki John Mayall nim zasłynął w świecie jako muzyk to wcześniej dał się poznać jako wieloletni lokator domku na drzewie w którym mieszkał z żoną nawet po ślubie.