piątek, 3 lutego 2012

czy czuję się przytłoczona?...


... nie, skąd ;)

Jestem cholernie spokojnym kwiatem lotosu, skubanym od spodu przez ryby czarnych myśli.

Spokój, tylko spokój...
Wydech dwa razy dłuższy od wdechu. Jakiego wdechu?

Piękny film o Mierzejewskim dziś widziałam. Malarstwo jest sztuką milczenia.

5 komentarzy:

Aneta pisze...

Doro, uściskowywuję ... Albo nie! Żeby nie dodusić... ;) :*

Beatta pisze...

Do serca przytul psa, weź na kolana kota...i już ;)

Cleo. pisze...

Wydaje się, że czuję dokładnie to samo co Ty.

słowa malowane pisze...

Rozplątaj się kobito z tych przytłoczeń, otrzep jak pies z wody i...wdech na raz! Nie darmo siem modlem do Ciebie, ołtarz Ci na półce strugam i oko brązowe z niego błyszczy. Będzie dopsz.

doro pisze...

Anetto, Beatto - dzięki ;*
Cleo.- oby nie ;)
Siostra - czasem zdrowo tak się załamać, na chwilę. Dziękuję, już wstaję ;*