czwartek, 7 lipca 2011

obłok niewiedzy





Za dużo się dzieje, aby opowiadać.
Przechodzą burze i czerwone tęcze, grusza obrodzi w tym roku wyjątkowo. Nic poza mną nie czeka w takim napięciu na świt. Rozliczam czas podwójnie, to niemal nie do zniesienia.
Zmysły mam ostre jak chory pies.

13 komentarzy:

Aneta pisze...

Ta trzecia fota.

Klękam.

Aneta pisze...

To może przy okazji się pomodlę ;)

doro pisze...

Jestem wzruszona ;]

Aurora pisze...

piękno bije po oczach :D

Czarny(w)Pieprz pisze...

A ja tylko rozdziawię otwór gębowy w zachwycie:) Piękne!

wldemus pisze...

rozliczanie czasu, fakt - nieznośne, podwójnie... no to już dramat, ale rozliczanie przez czas to już udręka... więc chwilo trwaj, choćby pod takim ciężkim niebem, wszak musimy sporo jeszcze obmyślślać...

http://youtu.be/54SS7H4k4uQ

Kimonek pisze...

pozdrawiamy serdecznie, szczegolnie dresiarnia z okolic Rakowickiej , ktora mielismy okazje poznac ! Kimi & Kapro :):):)

Natalia pisze...

To trzymam kciuki za Twoje zmysły. Fotki bardzo ładne :)

JM pisze...

Spacer w chmurach. :-) Trójka najlepsza. Ściągnę dla znajomego artysty, który uwielbia malować obłoki. Pewnie mnie zaraz zgani, że tak nie umiem. :-)))

Magda pisze...

jak ty to robisz, że tak ładnie?

doro pisze...

Magdo, to nie ja, to przyroda tak jakoś sama robi... ;)

doro pisze...

Jowito, tych obłoków mam mnóstwo, bo ciągle je fotografuję. Bardzo wdzięczne obiekty!
Uwielbiam mondrianowską i czapską chmurę. Wiecznie szukam podobnych w naturze.

doro pisze...

Natalio, Auroro, Pieprzu i Kimonie - dziękuję!
Waldini - oj tak, świra można dostać.