czwartek, 27 maja 2010

są powody do mruczenia



dziękuję Ewie i Wiktorowi za pomoc w zdobyciu autografu Leszka!
Nie, nie byłam tym razem na koncercie.
Poczekam, aż zagra u mnie w ogrodzie ;D



http://www.mozdzer.com/

8 komentarzy:

Maura Ładosz pisze...

Słusznie, też czekam na kilku wykonawców... ;)

bajerowicz@o2.pl pisze...

Dorooooooooooooota - to ja w takim razie przyjade na ten koncert. Wiecej powiem - moj Maz oszaleje i tez przyjedzie :DDDDDD

lelevina pisze...

Uwielbiam "plumkanie" Możdżera w pianino-fortepian! Kiedyś się nim zasłuchiwałam, potem trochę go zdradziłam z brzmieniami typu Korn i Manson... Ale teraz chyba znowu wrócę:) no, gratuluję tego autografu:)

Matylda_ab pisze...

mała rzecz, a cieszy

Mała Mi pisze...

Też bym chętnie się kiedyś wybrała... na tego Pana... :) i pomruczała... ;)

Mrouh pisze...

To ja się chętnie zapiszę w kolejkę, bom przegapiła... A tak blisko było...

Anonimowy pisze...

Doro, nie ma szans dostać się na tą imprezę w Łańcucie. Do zamku klasa pracująca nie ma wstępu. Bilety prosto z drukarni jadą do vipów. Łatwiej Ci będzie zorganizować koncert Leszka w Twoim ogrodzie niż dostać bilet na zamkowy koncert :)

doro pisze...

Anonimowy, nawet nie przypuszczasz, po co ja ten remont pracowni muzycznej zrobiłam ;DDD