Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 grudnia 2012

pulsoprzyspieszacz


Najchętniej nie pisałabym nic. Owo przepełnienie aż do wykipienia niczego jednak kiedyś zniknie, a to niedobrze. Trzeba zapisać, zanotować, aby nie zapomnieć.

Wypieram, alby poukładać myśli na półeczkach. Wypieranie kończy jednak wraz z płynem do czarnego.
Nie wiem jak Wy, ale ja wzięłam adwent na poważnie. Wskoczyłam w niego świeżutko, z lekkim osierdziem, beż żylaków. Pokręciłam się w swoim zadowoleniu, machnęłam szmatką tu i tam. I nagle łomot taki za mną, dosłownie za plecami.

Jedno powiem na koniec, potrzebna jest potężna, przyczajona w skoku CZUJNOŚĆ. Czujność podsycana ciągłą analizą ducha, bezustanna redefinicją. Nie ma raz ustalonych porządków, sensy wirują, robiąc z nas balona. Jeśli stracisz czujność, dostaniesz bolesną lekcję. Czuwajcie.


ps. link do węgierskich ciasteczek podesłany przez Siostrę - dzięki!

środa, 21 listopada 2012

dla wszystkich przyjaciół


Nie mogę oprzeć się wspomnieniu pewnej  obserwacji ze świata owadów. W jeden z ostatnich dosyć ciepłych jesiennych dni zauważyłam przedziwny taniec czegoś skrzydlatego. Słońce prześwietlało ogród a dwa osobniki muszne, jak na gumce niewidzialnej, w odległości kilkunastu centymetrów od siebie sprężynowały w górę i w dół. Naprzemiennie. Amplituda była stała, szokująco równa. Jak jeden w górę, to drugi w dół. Zachowały odległość. Zabawa trwała dosyć długo i hipnotycznie czekałam na ich potknięcie. Idealny tor w końcu uległ zachwianiu, jedna popełniła wyłom, za to druga.... poczekała i znów tańczyły oszałamiająco równo, w idealnej linii prostej, na tych samych granicznych wysokościach, jak dwa yoyo.
Steve Reich, jak sądzę, też to zobaczył i skomponował muzykę.





Dziękuję wszystkim oglądaczom za 100 000 wizytacji!