wtorek, 3 listopada 2009

tym tazem ..



...to ja obudziłam sąsiada zza ściany czajnikiem chlupoczącym o 6 rano, teraz toczymy psychologiczne zmagania o łazienkę, zapachnieliśmy nawzajem swoje pokoje kawą - wiecie, że ten aromat potrafi migrować przez ściany?

fot.z bloga Cebrity

piątek, 23 października 2009

no muszę!!!


kliknij na obraz by powiększyć
absolutnie fantastyczne, z bloga Lecha Bukowskiego
www.keiththompsonart.com


Skandynawia skojarzyła mi się z postaciami z The Dark Crystal




ps. Filip, włącz sobie komórkę wreszcie!





czwartek, 15 października 2009

poniedziałek, 12 października 2009

równowaga


Las statyczny - nie idealizowany, park krajobrazowy niemal, wykluczający ingerencję nieczystych łap człowieka. Oto grzyb jadalny po lewej wyraźnie zharmonizowany z muchomorem, tej samej wielkości po prawej. Sosna trwa na posterunku jak cedr libański, podczas gdy dąb runął, podtrzymując się jeszcze jedną gałęzią, nie czyniąc sobie krzywdy.

Oscar Santillian – Spider Statement

http://oscarsantillan.blogspot.com/
zauważone dzięki http://www.7rano.com

sobota, 10 października 2009

Anatomia żelka


źródło: http://www.7rano.com/


Mąż z synem na farałeju, doszły mnie słuchy, że zaliczyli dziś kino 3D, bombardowanie owocami, pizzę i peszenie pani pizzerki nachalnym gapieniem się w dekolt i ręce, posypywanie korą ziemi i przycinanie krzewów. Akcja usypiania nie powiodła się, ponieważ dobór lektur okazał się problematyczny - w każdej z książek mama/tato/kotek głównego bohatera wpadała pod pociąg (Awantura o Basię, Anna Karenina), spadała razem z naszyjnikiem z kamienia do wody (Pinokio), jadła zatrute przetwory (Królewna Śnieżka) lub oplatała mackami statek (Kapitan Nemo).
Dziecko żądając bajki non-violence w końcu usnęło z nudów.

poniedziałek, 5 października 2009

Immaterialny dom boży. Skan z kliszy. Gdzie to było robione? Nie pamiętam.

ps. podobno Garbów

fot:Kazik lub Michał

środa, 23 września 2009

gdy egzystencja poprzedza esencję







"Człowiek jest istotą społeczną i ten kto szybko i gładko wsiąka w swoje środowisko wyrabia się, tudzież osiąga spory zasób sprawności... ale nie odezwie się w nim źródło najgłębszych jego energii, pozostanie kimś technicznie pożytecznym, ale powierzchownym i ograniczonym."
W.G.