sobota, 10 października 2009

Anatomia żelka


źródło: http://www.7rano.com/


Mąż z synem na farałeju, doszły mnie słuchy, że zaliczyli dziś kino 3D, bombardowanie owocami, pizzę i peszenie pani pizzerki nachalnym gapieniem się w dekolt i ręce, posypywanie korą ziemi i przycinanie krzewów. Akcja usypiania nie powiodła się, ponieważ dobór lektur okazał się problematyczny - w każdej z książek mama/tato/kotek głównego bohatera wpadała pod pociąg (Awantura o Basię, Anna Karenina), spadała razem z naszyjnikiem z kamienia do wody (Pinokio), jadła zatrute przetwory (Królewna Śnieżka) lub oplatała mackami statek (Kapitan Nemo).
Dziecko żądając bajki non-violence w końcu usnęło z nudów.

poniedziałek, 5 października 2009

Immaterialny dom boży. Skan z kliszy. Gdzie to było robione? Nie pamiętam.

ps. podobno Garbów

fot:Kazik lub Michał

środa, 23 września 2009

gdy egzystencja poprzedza esencję







"Człowiek jest istotą społeczną i ten kto szybko i gładko wsiąka w swoje środowisko wyrabia się, tudzież osiąga spory zasób sprawności... ale nie odezwie się w nim źródło najgłębszych jego energii, pozostanie kimś technicznie pożytecznym, ale powierzchownym i ograniczonym."
W.G.

piątek, 18 września 2009



Jestem śmiertelnie zmęczony tą wielką Gębą współczesności i głupotą głupców, niedojrzałością niedojrzałych, podłością podłych.


Gombrowicz, Trans-Atlantyk, 1951