niedziela, 4 lipca 2010

witki, wici, wąsy i malwy










Drink się mrozi (dziś mały szampan, jutro duży, ju noł łorajmin ;D), dziecko dusi "flaflaki" [postacie wampirów-czarowników ze starej wersji Heroes (2)],
ojciec jako drugi rycerz piętnuje bezprawne dorabianie czarnych smoków-wojowników, kot wszedł do skrzyni z bielizną i pewnie zasuszy się jak mól, bo ktoś zapomni go stamtąd wypuścić.
Ja znoszę jaja z niecierpliwości. Każdy każe czekać z decyzją do końca lipca, do sierpnia, do września! Czy ja wyglądam na cierpliwą?? Wyglądam???

Mama kupiła dziś dwa małe miłorzęby japońskie, właśnie czytam o ich cudownych właściwościach. Zostały wkopane w ziemię, podobnie jak wybujałe tykwy, którym wyrosły wąsy i pąki - szukają tyczek i płotka.

A jeśli ktoś nadal nie wierzy, że ogród wciąga rzeczy porzucone na jedną chwileczkę, może się przekonać...

Wandeczka, dojechałaś do tych lazurów?









cdn

Idę hospitalizować towarzystwo, bo w pokoju zaległa cisza. Pewnie się pozabijali rzucając czary lub kamieniowy olbrzym się rozeźlił.

piątek, 2 lipca 2010

życie jak w Madrycie czyli domek na drzewie





Adam's threehouse

fot:Victor Czura


Zawsze marzyłam, żeby mi drzewo wyrosło z podłogi i przebiło się przez sufit. Jeśli kiedyś mnie eksmitują z domu to poproszę syna o azyl.

6 metrów nad ziemią, kołysanie i skrzypienia jak na starej łajbie - jeśli macie chorobę morską lub lęk wysokości, nie ma mowy o zabawie ;D
Dom wybudowany tymi rencami przez tatusia i Tomka, w dwa dni. Z resztek szaf, palet i łóżek. Cała konstrukcja przywiązana jest do drzewa linami, gwoździe pojawiają się dopiero na łączeniach podłogi i ścian.

Dziękuję Wiktorowi za udostępnienie zdjęć! Gdyby nie On, nie zwróciłam uwagi na fotograficzne walory tego podniebnego okrętu ;)

Wdzięczna jestem Wszystkim za listy mailowe i zainteresowanie moimi sprawami!

środa, 30 czerwca 2010



Trzymaczom (czy trzymadłom?) kciuków dziękuję, co mogłam, to zrobiłam a reszta w rękach pana z kuratorium i wizytatora. Wizje tak mroczne, tak diabolicznie szatańskie roztoczono przede mną, że już nie jestem pewna, czy podołam dzieciom w wieku gimnazjalnym!

Tylkooo spokooooojnie, wdeeeech....

W sierpniu odpowiedź.

I micha truskawek na pocieszenie!


I won do pracowni, ikony stygną ;)
W tle seria ze starych desek - w toku. Sceny nocne w przyrodzie niezeźlonej; noc księżycowa, jasna, z deszczem meteorytów. Taki kiczyk, ale sprawia mi mnóstwo radości.




ps. nie zapomnieć kotu sprawdzić uszu, nie zapomnieć kotu.....

1.kupić sól
2. i gazetę!

niedziela, 27 czerwca 2010

czółki we włosach potargał wiatr














Duże różnice w naświetleniu, bo aparat miał fochy przysłonowe. Postanowiłam nie korygować. Było pochmurnie i ciepło. Moje ulubione 19 stopni przed deszczem.

sobota, 26 czerwca 2010

aktualizacja


my husband's pizza - delicious!

Dostałam sygnał poza blogiem, że popadam w miałkość i nieznośną lekkość, chałę, wypychając się kotkami znalezionymi w sieci i że straciłam jednego wielbiciela!
Nie wiem, jak ja się po tym pozbieram, ale spieszę z wyjaśnieniem - dzieje się tak wiele rzeczy ważnych i skomplikowanych, że wolę proste posty ;D

Za to wrzucę zaraz na Stary Sad złocone zaległe kolczyki, na blogu studenckim kolejne fajne prace.

Trzymam kciuki za moich studentów i ich egzamin na ASP, za moją starą pracę - by trwała kolejny rok i za pracę nową, w nowym miejscu - oby nie zapeszać! Trzymajcie pogańskie kciuki do piątku przyszłego tygodnia, oczywiście wyłącznie ci, którzy mają na to ochotę ;) Mam już ubranko na rozmowę kwalifikacyjną, poza nią jeszcze muszę przejść wstępniaka na następne studia..... a gdzieś w oddali majaczy komisja akredytacyjna, niczym kat, potwór, hydra.

fot:MR

pizza Rycha - z rukolą i oliwkami, stadium surowe
ABSOLUTNA DOSKONAŁOŚĆ SMAKOWA!

czwartek, 24 czerwca 2010

zachowaj czujność












A zachowaj ją szczególnie wtedy, gdy masz naturalna przewagę....



znaleziono na www.demotywatory.pl

It is NOT MY CAT and budgerigar ;D

http://statichg.demotywatory.pl/uploads/201006/1277314378_by_FlyingCircus_500.jpg

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Guthrie Govan koncertowo








http://www.kent.ac.uk/gulbenkian/theatre/shows/2010/june/2010-06-17-guthrie-govan.html

Dziękujemy za wywiad z dedykacją i autografy ;) Do zobaczenia wkrótce! Mamy nadzieję, że na przyszłorocznym Satyrbluesie.
Bardzo ciepły człowiek, świetna muzyka!


A oto katedra z miasta, w którym był koncert, może rozpoznajecie?

Zapraszam do słuchania audycji bluesowych Victora Czury w Radio Rzeszów w każdy czwartek o 19 00 - tam będzie sporo takich klimacików (w tym tygodniu wyjątkowo nie będzie, bo ma być transmisja z żużla)








Dziękuję Rysiowi za udostępnienie zdjęć!

sobota, 19 czerwca 2010

mocny argument


Zwierzę mówić ludzkim głosem nie umie, to wiemy wszyscy. Niektórzy nieśmiało lub z oburzeniem kwękają, że jak to, te merdnięcia ogonem, rozwarcia paszczy i grymasy fąfli to odpowiednik uśmiechu!
Znamy wyraz oczu naszych pupilków, kiedy są znudzone, wściekłe lub z napięciem oczekują na tzw "michę".

Dziś rano weszłam do pokoju z kotami, gdyż ponieważ dwie sztuki - ta najbardziej bojowa odmiana i najspokojniejsza jakoś się razem dogadują, za to reszta mieszkania jest dla psa i trzeciego kota. Bojówkarz zazwyczaj śpi na zewnątrz domu, tak może dowolnie drzeć koty innym kotom, jeżom, psom i bażantom, które go wnerwiają najbardziej.
Powróćmy jednak do wątku.
Wchodzę do pokoju, kot zrywa się na równe nogi z wersaleczki, na której spał w objęciach innego kota (oficjalnie się do tego nie przyznają) i zaczyna tradycyjne poranne złorzeczenia z powodu izolacji, braku zrozumienia jego potrzeb, katastrofalnego zagłodzenia, drąc ryja MIAUMIAUMIAUMIAUMIAU!!!

Tym razem jednak postanowił podkreślić dobitniej swój żal, po zwyczajowym wyciu wskoczył na wersaleczkę i walnął drugiego kota w na odlew otwartą łapą w pysk.
Zamarłam.
Spoliczkowany zamarł.
Bandyta przestąpił z nogi na nogę i jęknął coś celem wyjaśnienia, jakieś zmieszane mrauuuuu? i zaczął ciągnąć moją nogawkę w kierunku michy.

Od jutra zdecydowanie wracamy do cyklu spania zaokiennego!

na zdjęciu Poharat bandyta

piątek, 18 czerwca 2010

czwartek, 17 czerwca 2010

wieści dla teamu'u z Northampton


Drogi Mężu, Wandeczko i Romanie!

Serdecznie zawiadamiam, że żyję i mimo niechęci do odbierania telefonów (w sumie to nic nowego) mam się dobrze.
Victor przesyła wyrazy troski o dobro narodowe w postaci białogłowy, której może grozić wiele niebezpieczeństw, a główne to porwanie przez Govana
--- dla niewtajemniczonych - pojechali na ten event http://www.kent.ac.uk/gulbenkian/theatre/shows/2010/june/2010-06-17-guthrie-govan.html
- proszę Wandeczki nie częstować fish and chips, bo zatłuści sobie odzież wierzchnią!!!
Nie zapomnijcie flamasterka do autografów!!!

Wczorajsze moje przygody znacie, a czytelnikom nie powtórzę, bo kląć publicznie mi nie wolno.

Za to dziś... konferencja dla architektów wnętrz była bardzo ciekawa i nie wiem jak to powiedzieć, ale byłam pewna, że wylosuję nagrodę i ... dostałam dokładnie to, na czym mi zależało - fantastyczną książkę o wnętrzach mieszkalnych!
ale jaaak?

Zagadki przeczuć.

Moje przeczucie waży 2 kilo. Pozostałe materiały 4 kilo. Zadanie na dziś - policzyć obciążenie na centymetr kwadratowy dysku L5 w kręgosłupie ;P

Szczególnie cieszę się z poznania pani Agnieszki Bijak od mebli akrylowych (sic!) i liczę na trwałą współpracę, a na pewno zaciągnę ją do Instytutu na wykłady i prezentacje.
www.uccoi.pl

Grespania natomiast zrobiła sobie antyreklamę w postaci totalnie nieprzygotowanego przedstawiciela, który na dodatek nie potrafił wyłączyć własnej komórki, gdy zaczęła mu dzwonić, oraz irytował się na cały świat, że nie potrafi podłączyć laptopa. Jako jedyny wystąpił w dżinsach i pomiętej koszuli typu "kora", co chyba oznacza w dreskodzie, że firma jest już tak bogata, że ma nowych klientów w ...kieszeni, ale tylnej. Po tej żenadzie na pewno moja noga nie zawędruje w te rejony.

Tak więc - zanim wyśmigniecie na koncert pomyślcie o mnie ciepło, wdziejcie czyste pantalony, naładujcie bateryjki w aparacie i bawcie się dobrze!
Ja idę nurkować w książce ;P


ps. a hiciorem jest wypowiedź pana od oświetleń:

"To nasz wiodący produkt w dziedzinie oświetlenia koron drzew. Tu mamy przykład na slajdzie - niestety nie widać tego tak, jakbyśmy chcieli,lampa jest wyższa niż korona BO DRZEWO JESZCZE DO TEGO NIE DOROSŁO"